30 maja 2014

Pani Mecenas. Mam następujący problem. Dwa miesiące temu kupiłam mojemu sześcioletniemu dziecku rower. W domu okazało się, że nie można dopasować wysokości siodełka do wzrostu dziecka. Zawiozłam rowerek do znajomego mechanika, który stwierdził, że rura do regulacji wysokości siodełka ma prawdopodobnie za dużą średnicę, została wepchnięta na siłę i nie da się tego naprawić bez uszkodzenia rowerka. Polecił mi reklamować rower i tak też zrobiłam. Zawiozłam rower do sklepu i zażądałam wymiany lub zwrotu pieniędzy. Przyjęto rowerek, spisano reklamację i poproszono o cierpliwość. Ponieważ nie otrzymałam żadnej informacji od sprzedawcy, po miesiącu pojechałam do sklepu dowiedzieć się co z rowerkiem. Powiedziano mi, że sklep nie przyjmuje zwrotów i zaoferowano mi jedynie wymianę. Niestety nie było już takiego samego modelu. Zaproponowano mi więc wymianę na inny za dopłatą lub taki sam ale w kolorze różowym. Nie stać mnie na droższy rowerek, a różowym mój synek nie będzie chciał jeździć. Proszę o pomoc. Czy na prawdę nie mogę żądać zwrotu pieniędzy? Przecież sprzedano mi niesprawny rowerek.

                               Czytelniczka

Witam serdecznie.

Szanowna Pani. Sprzedawca wprowadził Panią w błąd. Od 2002 r. obowiązuje w Polsce ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, która zapewnia konsumentom liczne prawa i w sposób bardzo dokładny reguluje obowiązki sprzedawców. Jeśli zakupiony towar jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy. Jeśli okaże się to niemożliwe lub zbyt odległe w czasie, kupujący może żądać obniżenia ceny lub od umowy odstąpić i żądać zwrotu pieniędzy.

Ma Pani zatem pełne prawo żądać od sprzedawcy zwrotu pieniędzy. Rowerek jest niewątpliwie niesprawny i nie nadaje się do użytku. Sprzedawca powinien wymienić go na nowy lub naprawić. Z tego co Pani pisze wynika zaś, że ani jedno, ani drugie nie jest możliwe.

Poruszyła też Pani inną bardzo ważną kwestię. Otóż, w przypadku złożenia reklamacji przez konsumenta, sprzedawca ma tylko 14 dni na ustosunkowanie się do żądań kupującego, jeśli tego nie uczyni, uważa się, że uznał reklamację  za uzasadnioną. W Pani przypadku sprzedawca ustosunkował się do Pani reklamacji dopiero po miesiącu, zatem nie musi Pani udowadniać, że reklamacja była zasadna. W świetle prawa Pani reklamacja jest już zasadna.

Proszę jak najszybciej skierować do sprzedawcy oficjalne pismo, zatytułowane „Odstąpienie od umowy”, w którym po krótce opisze Pani sytuacje i zażąda zwrotu pieniędzy. Proszę powołać się na ww. ustawę. Pismo należy przesłać pocztą za potwierdzeniem odbioru. Bardzo możliwe, że sprzedawca po otrzymaniu takiego pisma zmieni zdanie i bez problemu zwróci Pani pieniądze, a nawet jeśli tak się nie stanie, to pismo ułatwi Pani ewentualne dochodzenie roszczeń przed sądem.

Mam nadzieję, że mimo wszystko uda się załatwić sprawę polubownie. Gdyby jednak tak się nie stało, zachęcam do zasięgnięcia porady adwokata. Pomoże on Pani zredagować pozew i wyjaśni wszelkie wątpliwości. Proszę też nie martwić się o koszty. W przypadku wygrania sprawy sprzedawca nie tylko będzie zmuszony oddać Pani pieniądze tytułem zwrotu ceny, ale także odsetki, koszty procesu oraz koszty pomocy adwokata.

Adw. Aleksandra Tabędzka i adw. Anna Zagierska Kancelarie Adwokacie TWZ

Opublikowany artykuł ukazał się w jednym z numerów Kuriera Puszczykowskiego – lokalnego miesięcznika wydawanego przez Towarzystwo Przyjaciół Puszczykowa – opiniotwórczego i cenionego przez mieszkańców Puszczykowa medium. Dzięki przychylności Redakcji wraz z adwokat Anną Zagierską mam przyjemność odpowiadać na łamach Kuriera na pytania i pomagać czytelnikom w ich prawnych dylematach, za co bardzo dziękuję.

Aleksandra Tabędzka

Aleksandra Tabędzka