24 listopada 2014

 

Witam,

Mam następujący problem. Dwa lata temu się rozwiodłam. Mam dwoje dzieci – 4 i 7 lat. Chcąc oszczędzić sobie nerwów, a dzieciom przykrości, zgodziłam się na rozwód bez orzekania o winie i zaproponowaną przez byłego męża kwotę alimentów – po 200 zł. na każde dziecko. Niestety, nie jestem w stanie utrzymywać dzieci za taką kwotę. Moja pensja – 2300 zł., ledwie wystarcza na opłacenie mieszkania i jedzenie, a przecież muszę płacić za przedszkole, wyżywienie w szkole, książki, zeszyty, ubrania i całą masę innych rzeczy. Czy to prawda, że mogę przed sądem żądać podwyższenia alimentów? Ile taki wniosek kosztuje?

I jeszcze jedna kwestia. Mąż prowadzi działalność gospodarczą, ale od kilku lat wykazuje stratę. Czy w związku z tym sąd może obniżyć kwotę alimentów na dzieci. Proszę o pomoc.

                                                                                                                                                  Czytelniczka

 

Szanowna Pani,

Sąd ustalając wysokość alimentów na dziecko bierze pod uwagę dwa czynniki – usprawiedliwione potrzeby dziecka i możliwości zarobkowe zobowiązanego rodzica. Jakiekolwiek zmiany w zakresie wymienionych czynników stanowią podstawę do żądania podwyższenia lub obniżenia alimentów.

Przyjmuje się, że z wiekiem potrzeby dziecka się zwiększają, co związane jest głównie z rozpoczęciem i kontynuacją nauki. Od Pani rozwodu minęły już dwa lata. Starsze z dzieci rozpoczęło w tym czasie naukę w szkole, młodsze uczęszcza do przedszkola, zatem roszczenie o podwyższenie alimentów wydaje się być jak najbardziej uzasadnione.

Przede wszystkim doradzam rozmowę z byłym mężem. Możliwe, że uda się go przekonać do dobrowolnego zwiększenia kwoty alimentów. Jeżeli jednak polubowne załatwienie sprawy okaże się niemożliwe, pozostaje droga sądowa.

Pozew o podwyższenie alimentów składa się do sądu rejonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania pozwanego (w tym wypadku Pani byłego męża), albo do sądu miejsca zamieszkania dzieci – wybór należy do Pani. Pozew jest całkowicie bezpłatny. Stronami w tym postępowaniu są: zobowiązany do zapłaty alimentów (w tym wypadku ojciec dzieci) i dzieci. Pani, jako przedstawiciel ustawowy maloletnich dzieci reprezentuje je przed sądem i to Pani powinna pozew podpisać. W pozwie należy wskazać jaką kwotę alimentów sąd powinien, Pani zdaniem, zasądzić na każde z dzieci oraz uzasadnić zgłoszone żądanie. Należy również wskazać dowody na poparcie zawartych w uzasadnieniu tez. Mogą to być rachunki, zestawienia wydatków, faktury, zdjęcia, można również zawnioskować przesłuchanie świadków, wówczas należy wskazać ich imiona, nazwiska i adresy.  

Jeśli zaś chodzi o kwestie ewentualnego obniżenia alimentów, to oczywiście Pani były mąż może wystąpić z takim żądaniem. Uważam jednak, że nie powinna się Pani tym przejmować. Obecne alimenty w kwocie po 200 zł. na dziecko nie są zbyt wysokie i musiałyby wystąpić na prawdę wyjątkowe okoliczności, by sąd przychylił się do żadania ich obniżenia. Powinna Pani też wiedzieć, że strata, wynikająca z dokumentów księgowych przedsiębiorstwa nie świadczy jednoznacznie o złej sytuacji finansowej byłego męża.  Ponadto wysokość alimentów na dzieci ustalana jest nie według tego, ile zobowiązany rodzic zarabia, ale według tego, ile jest w stanie zarobić  ze względu na wykształcenie, posiadaną wiedzę i doświadczenie zawodowe. Moim zdaniem szanse na obniżenie alimentów w przedstawionej sytuacji są raczej nikłe. 

Życzę powodzenia, a w razie jakichkolwiek wątpliwości zachęcam do skorzystania z usług adwokata. Odpowie on na wszelkie Pani pytania, przygotuje na rozmowę z byłym mężem, pomoże zredagować pozew, a nawet, jeśli wyrazi Pani taką wolę, poprowadzi całą sprawę od początku, aż do prawomocnego zakończenia postępowania w sądzie.

 

                     Pozdrawiam serdecznie

adw. Aleksandra Tabędzka i adw. Anna Zagierska – Kancelarie TWZ

Aleksandra Tabędzka

Aleksandra Tabędzka